Radość Wielkanocy
Z okazji Świąt Wielkanocnych w Przedszkolu Publicznym w Pieniężnie odbyło się przedstawienie „Radość Wielkanocy” , które przygotowały wszystkie grupy przedszkolne.
Dziś jest wtorek 03 marca 2026 r. Godzina 08:27 Imieniny Kingi, Maryna, Tycjana
Z okazji Świąt Wielkanocnych w Przedszkolu Publicznym w Pieniężnie odbyło się przedstawienie „Radość Wielkanocy” , które przygotowały wszystkie grupy przedszkolne.
Pieniężno było jednym z czterech miast należących do powiatu braniewskiego. W 1944r. miasto liczyło 5000 mieszkańców. Leżało w regionie atrakcyjnym dla rolnictwa, bezpośrednio przy dwutorowej trasie kolejowej Królewiec-Olsztyn ( Königsberg-Allenstein ). Istniało także połączenie kolejowe z miastem powiatowym, jakim wówczas było Braniewo ( Braunsberg ). Drogą krajową 126 można było dojechać do sąsiednich miast: Cynt ( Zinten, obecnie Kornewo w Obwodzie Kaliningradzkim ) (28,4km) i Ornety ( Wormditt ) (15,6km). Do Braniewa prowadziły dwie drogi: pierwsza o długości 30,3km przebiegająca przez Pakosze ( Packhausen ), druga o długości 29,8km przez Sawity ( Engelswalde ) i Zakrzewiec ( Vogelsang ). Aby dotrzeć do Lidzbarka Warmińskiego ( Heilsberg ) trzeba było pokonać odległość 36km, natomiast do Młynar ( Mühlhausen ) było nieco bliżej, bowiem 31,4km. Miasto...
Szpital św. Jerzego powstał w okresie średniowiecza; trędowaci, chorzy żebracy i włóczędzy doświadczali tu chrystusowego miłosierdzia, niektórzy z nich znaleźli tu także wieczny spoczynek. Obecnie widzimy na jego miejscu stary budynek, szpital wybudowany w 1885r, który ostatnio pełnił rolę izolatki dla zakaźnie chorych. W 1910r. arcykapłan Bader ponownie urządził tu szpital, do którego w 1940r. dobudowano kostnicę z pomieszczeniem do przeprowadzania sekcji zwłok.
Mówiąc o Pieniężnie, myślimy o dolinie rzeki Wałszy. Zamieszkując rozległe równiny, zawsze chętnie odwiedzaliśmy ową piękną i osobliwą dolinę, naszą dolinę.
W gazecie „ Ermländische Zeitung” z dnia 23 kwietnia 1938r./nr 93, można przeczytać następującą wypowiedź Pawła Klingenberga: Moje oczy ujrzały piękno niejednego kraju i morza, a moje nogi prowadziły mnie przez niejedno miasto. Jednak teraz, gdy mam pisać o moim rodzinnym mieście, serce bije mi nieco mocniej, choć tak naprawdę nie wiem, czy w ogóle posiadam takowe. Bynajmniej nie dlatego, że moje rodzinne miasto powinno blednąć w blasku wielu innych miast, - nie, po prostu czuję się, jakbym został zmuszony do zdjęcia welonu z niewinnego oblicza mojej małej ojczyzny, jakbym musiał zdradzić tajemnicę mojej miłości.
W owych czasach zasady kierujące życiem towarzyskim były znacznie prostsze niż wśród obecnego społeczeństwa skłaniającego się ku przesadzie. Nie oznacza to oczywiście, że towarzyskość lub radość życia były mniejsze. Wszyscy znamy wesołe i zabawne pieśni czeladników z dawnych lat. Mimo tego, iż mistrz i czeladnik pracowali od 14 do 16 godzin dziennie, czerpali przyjemność ze swojej pracy i pieśni.
Daleka jest droga od stanowego podziału pojedynczych grup rzemieślniczych na zachodzie dwunastowiecznego państwa, do kolektywizacji małej gromady rzeźników działających niegdyś na terenie Pieniężna. Po ciężkich sporach z panującymi rodami, rzemieślnicy zyskali w kraju na politycznym znaczeniu i brali czynny udział w kształtowaniu średniowiecznej kultury mieszczańskiej.
Pierwsze dwa stulecia
Niniejsze zapiski mają pomóc nam w stworzeniu wiecznego portretu naszego jakże drogiego, lecz utraconego miasta rodzinnego Pieniężna. Nie tylko budzi ono w nas wspomnienia, ale zobowiązuje, przede wszystkim naszą młodzież, do pielęgnowania pamięci o ojczyźnie i warmińskich tradycjach. Stare drzewo ciężko przyjmuje się na nowej ziemi i z czasem usycha, tymczasem młode pędy są w stanie zapuścić w niej głębokie korzenie. Nie wolno im jednak zapomnieć o swojej ojczyźnie, do której zawsze będziemy starali się powrócić.