Dolina Wałsza. Cudowne źródełko. Życie kościelne.
Mówiąc o Pieniężnie, myślimy o dolinie rzeki Wałszy. Zamieszkując rozległe równiny, zawsze chętnie odwiedzaliśmy ową piękną i osobliwą dolinę, naszą dolinę.
Dziś jest poniedziałek 22 czerwca 2026 r. Godzina 04:08 Imieniny Pauliny, Sabiny, Tomasza
Mówiąc o Pieniężnie, myślimy o dolinie rzeki Wałszy. Zamieszkując rozległe równiny, zawsze chętnie odwiedzaliśmy ową piękną i osobliwą dolinę, naszą dolinę.
W gazecie „ Ermländische Zeitung” z dnia 23 kwietnia 1938r./nr 93, można przeczytać następującą wypowiedź Pawła Klingenberga: Moje oczy ujrzały piękno niejednego kraju i morza, a moje nogi prowadziły mnie przez niejedno miasto. Jednak teraz, gdy mam pisać o moim rodzinnym mieście, serce bije mi nieco mocniej, choć tak naprawdę nie wiem, czy w ogóle posiadam takowe. Bynajmniej nie dlatego, że moje rodzinne miasto powinno blednąć w blasku wielu innych miast, - nie, po prostu czuję się, jakbym został zmuszony do zdjęcia welonu z niewinnego oblicza mojej małej ojczyzny, jakbym musiał zdradzić tajemnicę mojej miłości.
W owych czasach zasady kierujące życiem towarzyskim były znacznie prostsze niż wśród obecnego społeczeństwa skłaniającego się ku przesadzie. Nie oznacza to oczywiście, że towarzyskość lub radość życia były mniejsze. Wszyscy znamy wesołe i zabawne pieśni czeladników z dawnych lat. Mimo tego, iż mistrz i czeladnik pracowali od 14 do 16 godzin dziennie, czerpali przyjemność ze swojej pracy i pieśni.
Daleka jest droga od stanowego podziału pojedynczych grup rzemieślniczych na zachodzie dwunastowiecznego państwa, do kolektywizacji małej gromady rzeźników działających niegdyś na terenie Pieniężna. Po ciężkich sporach z panującymi rodami, rzemieślnicy zyskali w kraju na politycznym znaczeniu i brali czynny udział w kształtowaniu średniowiecznej kultury mieszczańskiej.
Pierwsze dwa stulecia